Kierując się stwierdzeniem „cudze chwalicie – swego nie znacie” postanowiliśmy spontanicznie i bez większych przygotowań udać się na Suwalszczyznę i odkryć jej piękno. Spakowani w małe podręczne plecaki udaliśmy się w podróż w nieznane.
Poza podziwianiem piękna przyrody, chlupania w jeziorze oraz przemierzania szlaków rowerowych pieszo nie robiliśmy zupełnie nic. Zegarem było nam słońce, muzyką pszczoły brzęczące, do tego pełna swoboda i piękna słoneczna pogoda.