„Być małym dzieckiem przed Bogiem
to nie zniechęcać się swoimi błędami,
gdyż dzieci upadają często,
ale są zbyt małe, aby sobie zrobić wiele złego.”
 
Św. Teresa od Dzieciątka Jezus
Odpowiadając na ciche marzenia naszych dzieci, jeszcze w roku szkolnym, ale już w wakacyjnym klimacie pojechaliśmy nad morze. Zamieszkaliśmy w dwóch domkach nad stawem zlokalizowanych na wyspie Sobieszewskiej.
Czas naszych nadmorskich wakacji spędziliśmy częściowo na leniuchowaniu, a częściowo na poznawaniu ciekawostek nowego dla nas regionu Polski. Już pierwszego dnia zaraz po przyjeździe poszliśmy przywitać się z morzem, niesamowite wrażenie zrobiło na nas morze nocą i wiszący nad plażą ogromny księżyc. 
 
Drugiego dnia pojechaliśmy zwiedzić stolicę polskiego wybrzeża Gdańsk. Na starym mieście podzieliliśmy się grupki, dostaliśmy do ręki mapki i zadanie co mamy zwiedzić. Po obiedzie popłynęliśmy statkiem na Westerplatte. Wieczorem każda grupka podzieliła się z pozostałymi tym co udało się jej zobaczyć i dowiedzieć na temat Gdańska. 
Następny dzień, był również dniem zwiedzania. Rozpoczęliśmy go wyprawą na Półwysep Helski gdzie obejrzeliśmy karmienie fok. Niektórzy z nas odważyli się na spacer falochronem na sam czubek półwyspu. Tam można było odczuć prawdziwe morze. To był bardzo wietrzny dzień. W drodze powrotnej odwiedziliśmy Gdyńskie Akwarium i mieliśmy trochę czasu wolnego w Gdyni. 
 
Kolejny dzień był dniem plażowicza. Ku wielkiej radości wszystkich większość dnia spędziliśmy na plaży. Można było spróbować swoich sił i popływać w morzu. Dla maluchów nie było lepszej zabawy od skakania przez fale i budowanie zamków z piasku. Byli też tacy co puszczali latawce i ci co leżeli plackiem rozkoszując się ciepłymi promieniami słońca. Wieczorem chętni poszli na spacer do rezerwatu ptaków wodnych „Ptasi raj”.
 
Podczas naszego pobytu nad morzem uczestniczyliśmy w procesji Bożego Ciała w małej parafii na  końcu wyspy Sobieszewskiej. Nasze starsze dziewczęta, zostały zaproszone przez ks. Proboszcza do niesienia figurki Matki Bożej podczas procesji. Dziewczyny spisały się na medal w tej roli.  Po uroczystej Mszy Świętej i procesji poszliśmy brzegiem Wisły w poszukiwaniu miejsca, w którym Wisła wpada do morza, dalej przez plażę-rezerwat gdzie mają swoje siedlisko mewy lasem wróciliśmy do miejsca noclegu. To był bardzo długi, ale malowniczy spacer.
 
Trochę nienasyceni plażowaniem, ale bardzo zadowoleni ruszyliśmy pociągiem do Ostródy ku kolejnej przygodzie.
 
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
Data : środa, 1 listopad 2017
2
Data : czwartek, 2 listopad 2017
3
4
5
6
7
8
9
10
11
Data : sobota, 11 listopad 2017
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
Początek strony